wtorek, 23 czerwca 2026

Ogłoszenie parafialne.

Kocham blogowanie. Da się to chyba wyczuć, prawda? We wszystkie posty wkładam całe swoje serce. Prowadzę dokumentację ciekawych miejsc na całym świecie i pragnę się tym dzielić.
    Mam do pokazania wiele interesującego z Niemiec, przywiozłam też sporo z ostatniego wypadu po Włoszech, a z Polski to mam opowieści po kokardę.

Niedawno odwiedzony, na FB już jest o nim opowieść, wraz ze zdjęciami ze środeczka.


Ale tworzenie postów na blog bardzo dużo mnie kosztuje. Samo przygotowanie zdjęć, dostosowanie rozdzielczości (to kliknięcie każdego zdjęcia z osobna, a wiecie, że dużo ich pokazuję), plus do tego tekst, a kocham pisać, więc nie szczędzę. Kocham też historię, więc czytam i grzebię.
    Niestety ledwo dają sobie radę z czasem, obecnie nastały wakacje, a wiecie, że temat szkoły jest dla mnie mocno obciążający. Niemniej też chcę troszkę pożyć i moim pragnieniem jest jeszcze więcej podróżować i robić wiele więcej dla siebie, a w tej chwili wygląda to tak, że przychodzę z pracy i siadam na kilka godzin przed komputerem, bo blogi są dwa: ten i łódzki.

O.K., teoretycznie nie narzekam, bo kocham się tym zajmować, ale tak nie może być, że cały czas wolny po pracy spędzam przy tym. Niestety nie jest to dla mnie zarobkowe, gdyby tak było, miałabym tu z Wami przyjemny etacik.
    Mam pieniądze tylko z FB. Jednakże posty tam wpisuję w kilka chwil i gotowe. Nic mnie dłużej nie zajmuje niż jakiś kwadrans pracy przy tym.

Od lipca będę pracować w pełnym wymiarze, chcę też wziąć nadgodziny. Będę pracować do godziny 16, a nie do 14 jak jeszcze obecnie.
    Musicie mnie zrozumieć, że wówczas tym bardziej nie będę chciała spędzać tego czasu przed monitorem. Można to lubić, ale są jakieś granice.

O wszystkich swoich podróżach będę regularnie opowiadać na mojej stronie na FB, tam mogę publikować zdjęcia w pełnej rozdzielczości, co jest zdecydowanym plusem. Tekstu też potrafię tam nasmarować, jak i tutaj.
    Blog o Łodzi czasami będę wykorzystywać na większe projekty. Nie mam czasu aby omawiać każdą kamienicę jaką odwiedzę. Większe projekty tj. opisywanie całych ulic, bądź dzielnic. Tematy tego typu jak niedawno o kamienicach narożnikowych. Grubsze sprawy, których na FB nie ma sensu pchać.

Obydwa blogi zostawiam, niczego nie kasuję. Co z tym, z Yael, nie wiem, czy coś tu będę robić, bo do moich wędrówek, FB w zupełności mi wystarczy.
    Mam też lepszą wiadomość informuję, że wracam do pisania małego pamiętnika internetowego, ale bez szczególnych intymności. Nie chcę stracić z Wami kontaktu, to po pierwsze, a po drugie, lubię blogosferę i nie chciałabym tak całkiem z tego rezygnować.

Mam konkretne plany na przyszłość i muszę zacisnąć pasa, głównie zegarowego. Będzie dobrze, podkasam rękawy i działam! Mam nadzieję, że dzięki temu wrócę do regularnego odwiedzania Was na Waszych blogach! 💜


FB: "Łódź - tutaj żyję" ➡ KLIK

Niedawno obchodziłam na tej stronie małe święto. Mam obecnie już 10 000 obserwujących, co daje mi nie lada motywację do dalszych poczynań na tejże stronie.
Oznacza to dla mnie, że materiały, które udostępniam, podobają się. To jest moja mała duma.

Tam regularnie dodaję zdjęcia, filmy, chcę też zacząć nagrywać vlogi i pokazywać się tym ludziom. Codzienne stories, to także świetna motywacja, bo zauważyłam, że one przyciągają szczególną uwagę.
    To wszystko daje mi dużo radości oraz malutki zarobek. Wakacje wolne od szkoły, chcę wykorzystać na rozbujanie tej ckonkretnej działalności.


FB: "Yael" KLIK

Coś jak ten blog, tyle że tam jestem w stanie szybciutko wstawić post i nie zabiera mi to szmatu czasu. Ponad to na tym facebookowym Yael, układam wszystkie wędrówki w albumy, więc klikając w "zdjęcia", można dalej kliknąć w "albumy" i otworzy się Wam ładna kolekcja zdjęć.
    Dodatkowo każdy folder opisuję.

W postach opowiadam o wędrówkach tak samo jak tutaj. Nie brakuje lekkich dopisków z prywaty, trochę dowcipu, ale i oczywiście historie z danych miejsc.
    Rozwijam też kontent urbexu. Również publikuję filmy.


Pamiętniczek "Oddycham pełnią miasta" ➡ KLIK

Życie samo będzie pisać te posty. Tutaj będę działać bez zdjęć, samym obrazowym słowem i mam nadzieję, że moje spojrzenie na to wszystko, będzie ciekawie się czytało. To nie będą długaśne posty, choć kto wie. W tym aspekcie nie mogę mówić "nigdy".

Proszę o wyrozumiałość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz