Stan obiektu jest dramatyczny. W sieci znajduję mnóstwo informacji o problemie z właścicielem zabytku, wszelkie próby pociągnięcia go do odpowiedzialności, dłużą się już latami.
Chodzi o dewastację dziedzictwa kulturowego.
turystyka zwykła i trochę bardziej skomplikowana
Stan obiektu jest dramatyczny. W sieci znajduję mnóstwo informacji o problemie z właścicielem zabytku, wszelkie próby pociągnięcia go do odpowiedzialności, dłużą się już latami.
Chodzi o dewastację dziedzictwa kulturowego.
Zabytkowy pałac pochodzi z końca XVIII. O tutejszych włościach wzmiankowano już w XIV wieku, jednakże możliwe, iż chodziło wtedy o gród znajdujący się na wyspie pobliskiego jeziora.
Historia jest dosyć pogmatwana i ciągnie się przez różne sprawy spadkowo-kupieckie.
A po cóż chodzić tylko uliczkami, skoro można powłazić do środeczków, zobaczyć więcej i dotknąć? Do tego nigdy nie będę zachęcać, wiem że potrzebna jest w tym celu zbieżność charakterów – człowiek versus kamienica – znam osobiście człowieka, który nie potrafi się przełamać, by wejść na klatkę schodową. Tym bardziej chętnie pokażę kilka z nich, bo w moim eksploratorsko-fotograficznym hobby jedną z ważnych cech jest potrzeba dzielenia się, więc jak znalazł.
To niechybnie ukryty wymiar. Unikatowa lokacja pełna ciężkich narzędzi i tętniącego niegdyś życiem, mieszkania. Obraz głębokiej rdzy i spróchniałego drewna, pod warstwą pyłu.
Warsztat przegrał próbę czasu.
urbex | Niemcy
Tu wybrałam się sama na bardzo wnikliwe buszowanie. I tak wiem, że na bank nie wszędzie byłam, bo są ode mnie lepsi eksploratorzy, ale dajcie mi 5 minut. XD
Przy tejże drugiej wizycie w tym mieście, upewniłam się, że Jarocin to stan umysłu. Nie wiem czy wpływ ma na to duch rocka, czy coś zupełnie innego, ale dawno tak się nie ubawiłam.
Ludzie Jarocina są bardzo otwarci, aż zaczepni, czułam się tam dobrze. A po cóż wróciłam? To zaraz opowiem.
Jarocin kojarzy się z polskim rockiem. Ów symbol wolności, przyciąga turystów swoją historią, sztuką i klimatem nie do podrobienia.
Za zachodnią granicą, sztuka rozwija się w najmodniejszych miastach, kultura prowadzi swój szacowny żywot, a reflektory prawie nie gasną.
Prowincjonalnie zdarza się, iż do takich miejsc, drogi są coraz rzadziej uczęszczane. Opuszczony budynek sztuki teatralnej to dawny szyk i obecny rozpad – wytworzył się kontrast między niegdysiejszymi odgłosami zabawy, a obecną tu kompletną ciszą.
Do reflektorów już nie podaje się prądu, ze ścian odchodzą płaty farby, a złocenia pobladły.
Tu kurtyna opadła raz na zawsze.
W małej niemieckiej miejscowości w otoczeniu bujnej zieleni, skrywa się urokliwy dom. Odkąd właściciele opuścili te przytulne wnętrza, płynące nieubłaganie lata uczyniły swoje, oplatając wszystko pajęczynami.
Ślady dawnego życia wyzierają z każdego kąta. Liczne trofea stały się ozdobą godną tego martwego zacisza. Dyby pozostawiają zaś pytanie – używałeś, czy znalazłeś je i zabrałeś?
Samo łowiectwo pozostawia wiele więcej pytań.
Miasto znane głównie z posiadanego zamku – jednego z piękniejszych w Polsce i moim zdaniem zasłużenie.
Miejsce, w którego historię warto się zaczytać, co polecam zaintrygowanym poszukiwaczom ciekawostek o naszym kraju.
Świątynia zbudowana w okazałym stylu architektonicznym, tj. w gotyku, który szczególnie mnie inspiruje. Przed obiektywem staje nie tylko wybitna w walory budowla, ale niesztampowo tańczące w toni powietrznej, światło i cienie.
Gotyk, wbrew pierwszemu skojarzeniu, nie jest homogeniczny. W tej wielkiej przestrzeni mocno wyróżniają się sklepienia sieciowe z wyrazistym, potężnym transeptem (granit i bazalt).
Bazylika pod wezwaniem Świętych Apostołów Piotra i Pawła, została zbudowana przez zakon joannitów.
W roku 2012 uznano ją za Pomnik Historii.
Jedno z tych miejsc, które napędza świat. Źródło politycznej władzy jak i prywatnego bogactwa. Czarny petro-bożek, bałwochwalczo uwielbiany, pachnący zyskiem, dla którego człowiek poświęca wszystko.
A my odkrywamy opuszczone laboratorium, puste beczki z napisem "petro" i czarne jezioro ropy. Wątpliwie bezpieczne miejsce, mocno kojarzące się z zagładą świata.
Mamy XXI wiek, wojna tuż za progiem, żołnierze są ściągani z urlopów, bomby spadają na polską stronę już od dawna i tylko niektórych nie da się ukryć medialnie.