czwartek, 24 września 2026

Pałac w Podwilczu | żenująca sprawa.

Stan obiektu jest dramatyczny. W sieci znajduję mnóstwo informacji o problemie z właścicielem zabytku, wszelkie próby pociągnięcia go do odpowiedzialności, dłużą się już latami.

Chodzi o dewastację dziedzictwa kulturowego.


Furtka otwarta, nie mijamy żadnych znaków ostrzegawczych. Kilka zdjęć smutnego widoku zabytku, po czym pojawia się osoba doglądająca pałac.
    Kobieta grozi i szczuje psem...

Na wielu stronach i blogach przeczytałam o podobnych wrażeniach:

"Właściciel posiadłości jest wrogo nastawiony do ludzi, szczególnie do fotografów".

Cóż, nagłośnienie sprawy w jakichkolwiek mediach, na pewno im nie sprzyja.



Trochę o historii zabytku:

Pałac wybudowano w roku 1895 dla rodziny Podevils, która posiadała tutejsze ziemie aż do początku XX w. Tej okazałej rezydencji nadano styl neogotycki.
    Boczne skrzydło dobudowano w latach 1890-1895.

Jej wieża ma częściowo mieszkalne poddasze. To musi być ciekawa komnata. Gdybym miała ją zaanektować w dzisiejszych czasach wyobrażam, sobie tam niewielkie biuro.
    Nad główną klatką schodową w latach świetności górowało okno witrażowe. Niestety nic po nim już nie zostało.
    Ogrodzenie popada w równie bolesną ruinę co sam pałac.

  • Po latach panowania właścicieli, pałac został upaństwowiony i otworzono w nim dom dziecka.
  • W drugiej połowie XX wieku w pałacu osiedliły się Wojska Obrony Terytorialnej Kraju.
  • Od roku 1972, właściciele był Kombinat Górniczo-Hutniczy Miedzi – Zakłady Górnicze w Polkowicach. Zaanektowali budynek pod miejsce wypoczynku dla dzieci pracowników.
  • W roku 1981, budynek został przekazany gminie, która z uwagi na brak finansów na remont, sprzedała w roku 1987 osobie prywatnej.

9 komentarzy:

  1. Bardzo smutny widok, szczególnie gdy ma się świadomość, jak piękną i ciekawą historię ma ten pałac. Takie miejsca są częścią naszego wspólnego dziedzictwa i naprawdę szkoda patrzeć, jak popadają w ruinę. Dobrze, że o tym piszesz i pokazujesz stan zabytku — oby nagłaśnianie sprawy przyczyniło się kiedyś do jego uratowania. Trzymam kciuki, żeby Pałac w Podwilczu jeszcze odzyskał dawny blask. ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzadko się zdarza, by od początku tak długo budynek był w rękach jednej rodziny. Zawsze historie przewlekają się przez kilku właścicieli. Ktoś o to naprawdę dbał.
      Nie jestem aż taką szychą w internecie, by mój post miał cokolwiek dać. Ale trzeba to robić.

      Usuń
  2. Pałac musiał być piękny w czasach swojej świetności. Nawet dziś robi wrażenie.
    Wiadomo, czemu właściciel nie zajął się renowacją?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zamierzam zgłębiać meandrów psychiki współczesnego właściciela.

      Usuń
  3. Pałacyk musiał być swego czasu przepiękny i pomimo ruin nadal widać jego czar.

    Wspominałem kiedyś, że niektórzy spadkobiercy odmawiali przyjęcia swoich posiadłości (pałacyków, dworów) bo były w zdewastowanym stanie, nie można były ich burzyć, a sama renowacja, pomijając już ogromne koszty, musiała się odbyć według ścisłych przepisów konserwatora zabytków. Jednakże wygląda, że w tym przypadku ktoś go kupił—toteż powinien liczyć się z ewidentnymi kosztami.

    To tak, jakbym nabył za grosze rozpadającego się Rolls-Royce ’a—bo piękna nazwa i mimo wszystko posiada unikalny styl—nie myśląc kompletnie o wymaganych nakładach, aby doprowadzić go do stanu używalności.

    Ciekawy jestem, czy w Polsce istnieją przepisy zmuszające właścicieli do przeprowadzania remontów takich zabytkowych budowli i utrzymania ich w takim stanie, aby przynajmniej nie ulegały dalszemu zniszczeniu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak mówisz. Renowacja to gigantyczne kosztu, dlatego niektórzy czekają aż zabytek się rozpadnie (czasami mu pomagają w tym) i zyskują kawał ziemi pod budowę czegoś nowego.
      Remont takich obiektów często się nie opłaca i można tak naprawdę liczyć na fanaberie jakiejś bogatej osobistości.

      Tak, istnieją takie przepisy i często kończą się nałożeniem wysokiej kary finansowej na właściciela.

      Usuń
    2. W Kanadzie stosunkowo często tego rodzaje chronione i zabytkowe budynki padają ofiarami 'niewyjaśnionych' pożarów lub właściciele je 'niechcący' burzą-a kary są niewspółmierne do końcowych zysków.

      Usuń
    3. W PL bardzo często "pomaga" się w ten sposób zabytkom.

      Usuń
  4. Na to powinien być paragraf!

    OdpowiedzUsuń