Tu wybrałam się sama na bardzo wnikliwe buszowanie. I tak wiem, że na bank nie wszędzie byłam, bo są ode mnie lepsi eksploratorzy, ale dajcie mi 5 minut. XD
Przy tejże drugiej wizycie w tym mieście, upewniłam się, że Jarocin to stan umysłu. Nie wiem czy wpływ ma na to duch rocka, czy coś zupełnie innego, ale dawno tak się nie ubawiłam.
Ludzie Jarocina są bardzo otwarci, aż zaczepni, czułam się tam dobrze. A po cóż wróciłam? To zaraz opowiem.
Jarocin kojarzy się z polskim rockiem. Ów symbol wolności, przyciąga turystów swoją historią, sztuką i klimatem nie do podrobienia.
A teraz odpowiem na pytanie – po co tu wróciłam: miałam rewanż z pałacem, który zwyciężył w tej bitwie, ale niestety dalej jesteśmy politycznymi wrogami.
Gwoli wyjaśnień, za pierwszym razem nie sprawdziłam, o której są zamykane jego podwoje. Okazało się, że dosyć wcześnie i nie zdążyłam. A tym razem, po zaznajomieniu się z oficjalną stroną w internecie, byłam pewna, że klamki nie pocałuję, jednak stało się inaczej. Akurat w ten jeden konkretny dzień, pałac zamykają wcześniej. Powiedzieli mi, że informacja była podana wszędzie – aż dziwne, że nie trafiłam, na Fb też nic nie widziałam.
Rozkładam ręce.
Jarocin ma trochę street artu. Niektóre murale nawiązują do festiwalu, także do kultury niezależnej.
Słynny Spichlerz Polskiego Rocka, otworzony w zabytkowym spichlerzu zbożowym, to 14 stref tematycznych związanych z muzyką.
Sam Pałac, który pokazałam w poprzednim poście o tym mieście, wierzę, że jest również wart zobaczenia, mimo iż nie dane mi było wejść do środka.
Architektura sakralna, ceglane ruiny w pięknym parku, staw, całkiem spora parowozownia. Nowa nie nudna architektura, pojawiający się tu i ówdzie mur pruski. Zrewitalizowane kamieniczki, czyste i bardzo schludne miasto.
Tutaj jest naprawdę co robić przez cały dzień. Ale ja miałam swoją własną ścieżkę zwiedzania i tu być może Was zaskoczę, wiodła ona przez różne zakamarki, między innymi klatki schodowe. Te na których byłam, to czysta finezja, trafiłam na sporo secesji.
Ale nie wszystko od razu. Dziś luźna relacja ze spaceru ulicami Jarocina:
C.D.N.


















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz