niedziela, 21 czerwca 2026

JAROCIN

Jarocin zna dziś chyba każdy i skojarzy go zapewne muzyką, wolnością i młodzieżowa fantazją. Lecz historia tej miejscowości jest warta przytoczenia, a sięga roku 1257.
    Najdłużej Jarocin był pod władaniem rodziny Radolińskich, bo od 1661 do 1945 roku, którzy to, wystawili przepiękny pałac, ale o nim później.

Oczywiście pomnik glana.
Swoje pierwsze glany kupili mi rodzice i miałam je dokładnie 6 lat.
Następne kupiłam sama. Miały cholewę pod kolano i nie oszukiwałam – nie miały suwaka. Miałam je jakieś 5 lat.
Gdy umarły, nabyłam następne, już klasycznej wysokości, ale w czarno-czerwonym akcencie. I wiecie co? Niespełna 3 lata i nadają się już do utylizacji. Skóra jest tak popękana i sparciała, jakby miały z 10 lat.
Wygląda na to, że były to ostatnie glany w mojej szafie, bo jakość stała się żenująca.


Miasto nazywano na początku Iaroczino, później de Iarocyno, następnie Jaroczino i tak sobie ta nazwa ewoluowała, zmieniając nieco brzmienie.
    Ogólnie nazwa pochodzi od Jarota. Po rozbiorach miasto było opisywane jako Kesselberg, a także Jarotschin.



ul. Św. Ducha

Jedna z głównych ulic Jarocina z czasów średniowiecza. Jeden jej koniec mieści się na rynku, a drugi wiedzie za miasto w stronę Żerkowa.
    Pierwotnie mówiono na nią ul. Mostowa, a to ze względu na pobliski most na strumieniem Lipówka. Później ul. Wilkowska, bo prowadziła prosto do Wilkowyi. Następna nazwa to Żerkowska, a w niektórych źródłach Podgórna.

Po odzyskaniu niepodległości (wówczas zwano ją Bergstrasse), nazwano ją ul. Św. Ducha.
    Później jeszcze dwa razy zdążono ją przechrzcić, lecz ostatecznie jest ulicą Św. Ducha po dziś dzień.


No co? Oczarowała mnie ta kamienica!






Gdyby nie te hałdy śmieci, to całkiem ciekawe podwórko.



Możesz to mieć. Nie krępuj się, dzwoń.


Ponieważ najbardziej lubię czytać o tych pierwszych ludzkich bytnościach, więc opowiem Wam co odkryli archeolodzy. Z całą pewnością miałam urodzić się jako Lara Croft, ale cóż, wylądowałam na łódzkim Julianowie.
    Okazuje się, iż po tutejszych ziemiach – tak, wracamy do tematu Jarocina – jeszcze p.n.e. wędrowały grupy ludności zbieracko-łowieckie. A osadnictwo – pierwsze jakie odkryto podczas wykopalisk – to byli myśliwi i pasterze.
    Pierwsi udokumentowani mieszkańcy to kultura łużycka i później przeworska. Były tu również znaczne wpływy rzymskie.
    Średniowieczny skarb złożony z arabskich srebrnych ozdób oraz monet, opisał w roku 1879 Władysław Jażdżewski w książce „O wykopaliskach jarocińskich”.



Park Radolińskich tworzy zespół pałacowo-parkowy. Dziś to 27,5 ha. Pierwsze prace rozpoczęto w roku 1842.

Na stawie akurat odbywał się kurs dziecięcy na sternika.

Ruiny kościoła pw. Św. Ducha.

1516 rok, działał jako kościół szpitalny. Niestety w roku 1833 strawił go pożar. W roku 2020 ruiny zostały zaadaptowane do celów kulturowych.
    Można sobie wejść, ale nie ma tam niczego ciekawego. Trochę bałaganu przez przygotowania do czegoś tam.







Kościół ewangelicki, ob. rzymskokatolicki filialny pw. św. Jerzego

Świątynia została wzniesiona w latach 1847-1848, pierwotnie był protestancki. W roku 1894 po modernizacji, nadano jej cech neogotyckich.
    Po drugiej wojnie obiekt został zajęty przez kościół rzymskokatolicki.

Kościół jest jednonawowy z wieżą z ażurowym zwieńczeniem ostrosłupowym.
    Podczas remontu (2002–2003) w okno wieży wstawiono witraż z patronem świątyni.








Kościół parafialny pw. św. Marcina

Późnogotycki pierwotnie, lecz dziś o cechach barokowych, które otrzymał na przełomie XVII i XVIII wieku.
    Mur w formie barokowej z dwoma bramami i krużgankiem (rok 1834).Wyposażenie pochodzi z XVIII wieku. Najstarsza wzmianka o obiekcie pochodzi z roku 1257.


Mini pomnik glanów.


Pałac Radolińskich w Jarocinie

Budowla wzniesiona w latach 1848–1865 w stylu angielskiego neogotyku. Została zaprojektowana przez pruskiego architekta królewskiego – Friedricha Augusta Stülera.
    Jest to główna siedziba rodowa wielkopolskiej rodziny Radolińskich herbu Leszczyc.

Pan domu i głowa rodziny wymarzył sobie aby wraz z rodziną zamieszkać w okazałym reprezentacyjnym domu, więc architekt miał szerokie pole do popisu. Park jarociński należał wtedy do Radolińskich.
    Niedaleko stał całkiem ładny dom skarbczyka, który w przyszłości wyremontowano i zaanektowano na rodzinny skarbiec oraz archiwum.

Piękny pałac o spektakularnych rozmiarach posiada wejście w ryzalicie zwieńczonym krenelażem. Front znajduje się przodem do parku, tyły zaś, patrzą w stronę centrum miasta.
    Można łatwo odgadnąć, że w pałacu jest wiele sypialni dla rodziny i gości. Cóż można zrobić z tak wielką powierzchnią? Rodzina posiadała własną bibliotekę, buduar, hole, salon, oranżerię (600 doniczek z kwiatami), salę wielką, kuchnię i oczywiście łazienki. Są też: pokój dla pokojówki, garderoba, pokój do pracy, jadalnia i taras.

Pałac dziś otacza rozległy, krajobrazowy park, który powstał wedle projektu znanego ówcześnie ogrodnika, Pierre’a Josepha Lenne.

Obecnie w pałacu mieści się Muzeum Regionalne w Jarocinie. Jest dostępne dla zwiedzających od wtorku do niedzieli:

wtorek ➞ piątek 8.00 – 16.00
sobota ➞ niedziela 12.00 – 16.00












Wyżej wymieniony skarbczyk

Powstały na przełomie XV i XVI wieku.




Tak, wiem – PAROWOZOWNIA! Ona jest rzadko czynna, będę celować w najbliższe dni otwarte.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz