Pośród brandenburskich, przepięknych lasów, zaszczyca oczy swym urokiem o ponad stuletniej historii, sanatorium Beelitz Heilstätten. Utworzono je w roku 1898 z inicjatywy Berlińskiego Zakładu Ubezpieczeń "Landesversicherungsanstalt Berlin".
Miejsce to, służyło berlińskim robotnikom chorujących na suchoty.
Po pewnym czasie, dział tu również lazaret.
Zabudowę zaprojektował Heino Schmieden – jeden z najwybitniejszych niemieckich architektów epoki wilhelmińskiej.
W niniejszym sanatorium znajdowały się: poczta, kościół, kręgielnia, piekarnia, zakład krawiecki i szewski.
Miejsce to, posiadało swoją własną elektrociepłownię. Gorąca woda płynęła pod chodnikami, przez co zimą, nie trzeba było ich odśnieżać.
W czasie I wojny leczył się tu (wówczas szeregowy), Adolf Hitler. Miał 27 lat.
Jest taka historia rodem z końca XX wieku – szpital jeszcze wtedy działał – o seryjnym mordercy zwanym Bestią z Beelitz, który właśnie tu się pojawiał i dokładnie tu, zdołał zamordować 6 osób, aż w końcu został złapany.
Sanatorium zostało zamknięte po ponownym zjednoczeniu Niemiec. Natomiast obecnie, stanowi nie lada atrakcję turystyczną w klimacie urbexu.
Wyjątkowe jest to, że do dyspozycji gości, jest 700-metrowa trasa znajdująca się 30 metrów nad ziemią – to prawie 700 ton stali.
Ścieżka zowie się Baum & Zeit, czyli Drzewo i Czas. Cały teren to 200 hektarów, a na nim 60 opuszczonych budynków.
Po roku 1994 wszystko w szybkim tempie zamieniło się w ruiny.
![]() |
| Można iść drucianą rurą dookoła podestu, ale lało okrutnie i zrezygnowałam. |
________________
Niestety coraz częściej YT blokuje mi filmy z dźwiękiem. Korzystam z darmowych podkładów dźwiękowych, plus mój głos. Mimo to, YT straszy mnie non stop prawami autorskimi, niemal w każdym materiale muszę wymieniać tło, czasami kilkakrotnie. A i tak nie mam pewności, czy za kilka tygodni znów mi nie zablokują materiału. Dlatego przepraszam Was, ale tym razem film bez żadnego dźwięku, zostawiam same napisy.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz