Za starymi ścianami przesłoniętymi wysokim ogrodzeniem, gdzieś gdzie ludzkie oko już dawno nie sięga, nie ma wszak po co. To co można tam zobaczyć, dotyczy historii, których już nikt nie opowiada.
A mnie krew zalewa gdy oglądam swoje zdjęcia sprzed lat, gdy potrafiłam skopać ostrość, mając aparat na statywie.
Zapraszam Was do galerii z bardzo ładnego miejsca w kolorach zatraty i degradacji.
Wycieczka do Czech odbyta ponad rok temu.































Wow, jak z filmu katastroficznego po wielkim wybuchu...
OdpowiedzUsuńCiekawe detale budynku!
Za ten klimat to kocham!
UsuńAleż superowe! Na G. Śląsku takich miejscówek jest do woli :)
OdpowiedzUsuńTam też takich sporo odwiedziłam. Możesz podpowiedzieć parę adresów. :)
Usuń