To niechybnie ukryty wymiar. Unikatowa lokacja pełna ciężkich narzędzi i tętniącego niegdyś życiem, mieszkania. Obraz głębokiej rdzy i spróchniałego drewna, pod warstwą pyłu. Warsztat przegrał próbę czasu.
ten warsztat przypomniał mi pewną historię... kiedyś kolega poprosił mnie o pomoc, mnie i jeszcze drugiego kolegę... chodziło o ogarnięcie garażu adaptowanego na warsztat... głównym zadaniem przemieszczenie podobnego, może trochę mniejszego warsztatu o kilka metrów... niestety trzech wytrenowanych chłopów nie potrafiło ruszyć tego ustrojstwa... nasze wysiłki obserwował dziadek gospodarza, z wielkim niesmakiem zresztą... wreszcie podszedł do nas i klnąc we wszystkich znanych językach świata sam jeden ruszył z miejsca ten fucka warsztat o dobre dwa metry... dalej już dokończyliśmy sami... zaś ta historia niejeden raz potem pojawiła się tu i tam podczas różnych męskich piwnych spotkań, gdy się snuje różne takie opowieści wielorybnicze... p.jzns :)
Mimo wszystko, wiele można zwizualizować z życia kowala, a w najlepszym stanie jest miotła, raczej z nowszego czasu.
OdpowiedzUsuńten warsztat przypomniał mi pewną historię... kiedyś kolega poprosił mnie o pomoc, mnie i jeszcze drugiego kolegę... chodziło o ogarnięcie garażu adaptowanego na warsztat... głównym zadaniem przemieszczenie podobnego, może trochę mniejszego warsztatu o kilka metrów... niestety trzech wytrenowanych chłopów nie potrafiło ruszyć tego ustrojstwa... nasze wysiłki obserwował dziadek gospodarza, z wielkim niesmakiem zresztą... wreszcie podszedł do nas i klnąc we wszystkich znanych językach świata sam jeden ruszył z miejsca ten fucka warsztat o dobre dwa metry... dalej już dokończyliśmy sami... zaś ta historia niejeden raz potem pojawiła się tu i tam podczas różnych męskich piwnych spotkań, gdy się snuje różne takie opowieści wielorybnicze...
OdpowiedzUsuńp.jzns :)
Jaki kawał historii!
OdpowiedzUsuń