wtorek, 1 września 2026

JAROCIN 2.0 | wnętrzarsko

A po cóż chodzić tylko uliczkami, skoro można powłazić do środeczków, zobaczyć więcej i dotknąć? Do tego nigdy nie będę zachęcać, wiem że potrzebna jest w tym celu zbieżność charakterów – człowiek versus kamienica – znam osobiście człowieka, który nie potrafi się przełamać, by wejść na klatkę schodową. Tym bardziej chętnie pokażę kilka z nich, bo w moim eksploratorsko-fotograficznym hobby jedną z ważnych cech jest potrzeba dzielenia się, więc jak znalazł.



Kościuszki 14

Klatki schodowe, na których byłam, to czysta finezja.
    Tutaj przedstawicielka secesji:









Kościół parafialny Chrystusa Króla

Wybudowano z inicjatywy proboszcza jarocińskiego ks. Ignacego Niedźwiedzińskiego w roku 1930 wedle projektu Stefana Cybichowskiego.
    Zebrano na to przedsięwzięcie ofiary wiernych, znalazły się także donacje Stanisława Zapłaty (właściciela cegielni w Witaszycach) oraz księcia Radolina.
    Trójnawowy, bazylikowy z neoklasycystycznym wyposażeniem.

W roku 1999 dobudowano wieżę, z której rozbrzmiewa dzwon imieniem „Św. Józef – Opiekun Zbawiciela”.






Wrocławska 7

Czterokondygnacyjna kamienica w zabudowie pierzejowej. Historyczna kamienica miejska przy jednej z najstarszych ulic miasta. Pełni funkcję mieszkalno-usługową.
    Styl wyraźnie secesyjny, co potwierdziło jej wnętrze. Kamienicy nadano bardzo ładny kolor, jasno-oliwkowy z białym na przełamanie.
    Wyraźna asymetria, po prawej stronie dwie loggie z balkonami na planie półkoli. Niższy balkon posiada balustradę murowaną, wyższy kutą. Po lewej ciężki punkt zaczepienia wzroku, dominujący, dwukondygnacyjny wykusz zwieńczony tarasem.
    Na uwagę zasługuje monumentalny, zaokrąglony szczyt z dużym, okrągłym oknem doświetlającym strych.

Klatka schodowa to czysta poezja architektury! Drewniana, dosłownie płynie na samą górę. Pierwszy słupek musiałam pogłaskać... Wydatne cokoły, atrakcyjny każdy detal.
    Stolarka drzwiowa to wisienka na torcie!












Adresu niestety nie spisałam.

Kamienica urzekła mnie przede wszystkim wnętrzem. Stolarka drzwiowa i drewniane, łagodnie zakręcające schody, które zaczynają się już w bramie.







Śródmiejska 4

Piętrowa, skromna kamienica, ale z duszą. Wnętrze jak za dawnych lat, a podwórze wąskie, lecz przyjemne. Z zielenią mu do twarzy.



Ciekawy, nieczęsty wzór cokołu schodowego.






Pod numerem siódmym

Miłe zaskoczenie, gdy zobaczyłam tę posadzkę, wnętrze od razu mnie zauroczyło. Do tego bardzo klimatyczne podwórze – takie trochę dla konesera...






Wrocławska 14

Elegancja, trochę klasycyzmu, trochę secesji... Spójrzcie tylko na te kute balustrady balkonów – to właśnie te geometryczno-florystyczne wzory powiodły moje myśli do secesji.
    Elewację zamyka klasyczny, wyraźnie zarysowany naczółek (fronton) z małym, owalnym okienkiem.






______________

I tym wnętrzem kończę temat Jarocina. Przyznaję, że mam niedokończone porachunki z tym miastem, więc może kiedyś jeszcze...

11 komentarzy:

  1. No, ciekawie, te balkony, podwóreczka, niewiele potrzeba, by je nieco podrasować, ale pewnie nie ma komu...
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnie to bywa. Kamienice należące do miasta, kamienice prywatne... Jarocin nie jest małym miastem, odnowi się z czasem i będzie spektakularnie. :)

      Usuń
  2. Jarocin kojarzył mi się zawsze tylko z festiwalem rockowym, a okazuje się, że to bardzo ładne i interesujące miasto. Zajrzałam też do wcześniejszych wpisów. Ja też mam zawsze opory przed wejściem na klatkę schodową, więc z zainteresowaniem obejrzałam Twoje zdjęcia. I fajnie, że fotografujesz detale. Śliczne, ale pewnie za jakiś czas przepadną, jeśli nikt o nie nie zadba...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dawno Cię nie widziałam, cieszę się, że jesteś. :)
      To są zamieszkałe domy, nie wiem czy widnieją w ewidencji zabytków, jeśli tak, są chronione, jeśli nie, w dużej mierze ich przyszłość będzie zależeć od lokatorów.

      Usuń
    2. Dzięki :)) Miałam przerwę w blogowaniu. I chyba jednak bardziej odpowiadają mi blogi podróżnicze, fotograficzne, turystyczne niż takie osobiste. U Ciebie też widzę, że zaszły zmiany blogowe. Robisz fajne zdjęcia (pamiętam te świetne szwajcarskie :)). Będę zaglądać.

      Usuń
    3. Ludzie dzielą się na "prywaciarzy" i "szwendaczy". Takie "koła" blogowe powstały.
      I z braku czasu, byłam gotowa zrezygnować z podróżniczych, bo dostawałam coraz więcej wiadomości, że fajnie było czytać o życiu. Takie "pamiętnikarskie", tzw. "lifestyl". Podróżnicze strony wymagają mnóstwa czasu.
      A gdy założyłam w końcu pamiętnikarski blog, natychmiast się okazało, że ludzie mają do mnie delikatne pretensje, że nie prowadzę już tych turystycznych. A bardzo lubię jedno i drugie, więc chciałam się dostosować do większości moich gości.
      No i wyszło jak wyszło, jesteś kolejną osobą z tego większego grona, która mi mówi, że woli te podróżnicze tematy.
      Pamiętnikarski blog istnieje nadal, może czasem coś tam skrobnę, ale to rzadko będzie. Jest tu jak coś: https://pelniamiasta.blogspot.com/

      Usuń
    4. To ja jestem z tych, którzy lubią i tę, i tamtą twoja twarz :)

      Usuń
    5. W gruncie rzeczy, też lubię obie te twarze.

      Usuń
  3. Znam Jarocin tylko z przejazdów w drodze nad morze, czyli nie znam;) Fajny spa er, też tak lubię, też tak kiedyś lazikowalam, teraz z kondycja gorzej, niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ucieklo:( muszę dopisac:) te podwórka i te klatki schodowe, witraże są kapitalne, to wszystko z tamtej epoki, czy nawet epok. Nie chciałabym mieszkać tak, ale mam z takimi klimatami wspomnienia z czasów minionych, więc rozumiesz, w jakimś sensie mnie to zachwyca, nie tylko fotograficznie...

      Usuń
    2. Wydaje się, że mieszkać tam, wcale nie jest źle.

      Usuń