piątek, 5 czerwca 2026

Matzlenstock – Chärpfbrugg | Szwajcaria. Rezerwat.

Dzika i malownicza trasa przez najstarszy rezerwat przyrody w Europie.

Masyw górski w Szwajcarii o miękkim i łupkowatym podłożu skał fliszowych, przez który biegnie rzeka, czy raczej spory potok górski Niederenbach.
    Wyrzeźbiła podziemny bieg, tworząc most Kärpf, do którego ostrożnie można zajrzeć, jest to ciekawostka i zarazem piękna atrakcja o długości 50 metrów (wysokość, jakieś 3-4 metry).
    Naturalny most jest jednym z najbardziej spektakularnych odsłonięć uskoku nasunięciowego Glarus.







Wejście na pułap rezerwatu jest bardzo strome, wymaga świetnej
kondycji i dla wielu może być wyzwaniem.

Osobom bez fizycznego przygotowania, polecam kolejkę górską,
a tam już szlak jest łatwy i przyjemny. :)


















Świstak. Jeden z wielu tam napotkanych.



Wspomniany naturalny most nad potokiem.

Można tam wejść jeśli poziom wody temu sprzyja.





Są to moje szwajcarskie wspomnienia.

3 komentarze:

  1. Uwielbiam Szwajcarie, mimo że byłam tam tylko raz i tylko przez 3 dni. Udaliśmy się z mężem na hike w okolicach Interlaken i był to jeden z najpiękniejszych hików, jakich doświadczyłam. Planujemy powtórzyć wycieczkę do tego przepięknego kraju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto. Każdy kanton robi wrażenie, każdy szlak zapamięta się do końca życia. Alpy są wyjątkowe.

      Usuń
  2. Mega klimatyczne miejsce, aż czuć z tego opisu ten surowy, górski spokój. Ale szczerze, zastanawiam się, ile osób realnie dociera tam o własnych nogach, a ile wybiera jednak tę „wersję z kolejką” 😅 bo brzmi to trochę jak trasa dla ludzi, którzy już mają za sobą pół maratonu górskiego.

    Ten naturalny most robi wrażenie, ale mam też w głowie pytanie, czy takie miejsca faktycznie da się jeszcze przeżywać w ciszy i bez tłumu, czy już są bardziej „atrakcją do zdjęć” niż takim dzikim doświadczeniem natury. Zgadzacie się, że im bardziej spektakularne miejsce, tym mniej w nim tej prawdziwej dzikości? No i świstaki — niby detal, ale to chyba one robią połowę klimatu takich wspomnień.

    OdpowiedzUsuń